Fikcja o SI to dziedzina, nie gatunek
Fikcja o SI nie jest jednolita. To temat, który pożyczyło sobie kilka gatunków, a doświadczenie lektury jest zupełnie inne w zależności od tego, który gatunek akurat pożycza.
To wyjaśnia, dlaczego czytelnicy tak często rozczarowują się rekomendacjami. Ktoś, kto chciał zwięzłego thrillera korporacyjnego, dostaje medytacyjną powieść o maszynie uczącej się kochać i wnioskuje, że temat nie jest dla niego. Problemem nie był temat, tylko sposób narracji.